Większość pacjentów przechodzi badanie holterem bez większych problemów, traktując urządzenie jak niemal niezauważalny dodatek. Jednak dla części osób sen z podłączonym rejestratorem EKG staje się wyzwaniem – urządzenie uwiera, elektrody się odklejają, a świadomość monitorowania utrudnia zaśnięcie. Kluczem do spokojnej nocy jest odpowiednie przygotowanie miejsca do spania i kilka sprawdzonych trików, które minimalizują dyskomfort.
Pozycja do spania z holterem
Najwygodniejsza pozycja to leżenie na plecach – rejestrator spoczywa wtedy na łóżku obok ciała lub na brzuchu, a kable nie są nadmiernie naprężone. Problem pojawia się u osób, które z przyzwyczajenia śpią na boku lub brzuchu.
Spanie na boku jest możliwe, ale wymaga uwagi. Lepiej wybierać stronę przeciwną do tej, gdzie przymocowano rejestrator. Jeśli urządzenie znajduje się po lewej stronie klatki piersiowej, wygodniej będzie spać na prawym boku. Warto położyć między kolanami poduszkę – stabilizuje to pozycję i zmniejsza potrzebę przewracania się w nocy.
Spanie na brzuchu to najtrudniejsza opcja. Rejestrator wtedy wpija się w ciało, a kable mogą się naprężać lub szarpać elektrody. Jeśli to jedyna wygodna pozycja, można spróbować ułożyć urządzenie nieco z boku, pod pachą, a pod klatkę piersiową podłożyć cienką poduszkę z wycięciem lub złożony ręcznik tworzący „gniazdko” dla rejestratora.
Gdzie umieścić rejestrator na czas snu
Rejestrator najczęściej nosi się w specjalnej saszetce przewieszonej przez ramię lub przymocowanej do pasa. Na noc warto zmienić to ustawienie. Optymalnym rozwiązaniem jest położenie urządzenia obok siebie na łóżku – kable są wystarczająco długie, by pozwolić na swobodę ruchu.
Niektórzy pacjenci zakładają luźną koszulkę z kieszonką i chowają tam rejestrator. To działa, o ile koszulka nie jest ciasna i nie powoduje, że urządzenie ciągnie za elektrody. Alternatywą jest przypięcie saszetki do prześcieradła przy pomocy agrafki – rejestrator pozostaje wtedy w stałym miejscu, niezależnie od ruchów podczas snu.
Kable powinny mieć luz, ale nie na tyle duży, by się plątały. Zbyt napięte przewody mogą oderwać elektrody, zbyt luźne – zaplątać się wokół ręki lub szyi podczas przewracania się.
Zabezpieczenie kabli przed wyrwaniem
Najczęstszy problem nocny to przypadkowe pociągnięcie za kabel i oderwanie elektrody. Można temu zapobiec, tworząc „pętelkę luz” – kable układa się w luźną pętlę między elektrodami a rejestratorem, a następnie delikatnie przykleja się je do skóry plastrem medycznym w jednym lub dwóch miejscach. Gdy podczas snu dojdzie do szarpnięcia, najpierw naprężeniu ulegnie pętla, a nie połączenie elektrody ze skórą.
Warto też przypilnować, by kable prowadziły od elektrod w dół, a nie na boki – zmniejsza to ryzyko zahaczenia o kołdrę czy piżamę.
Ubranie na noc
Najlepsza jest luźna bawełniana piżama lub koszulka, która nie przylega do ciała. Materiał nie powinien być śliski – satyna czy jedwab sprawiają, że rejestrator się przesuwa, a kable łatwiej się plączą.
Jeśli temperatura w sypialni na to pozwala, można spać w samej bieliźnie od dołu i koszulce z góry. Niektórzy pacjenci rezygnują z koszulki i śpią z odkrytą klatką piersiową – wtedy rejestrator leży bezpośrednio na łóżku obok, a kable mają maksymalną swobodę. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie latem.
Należy unikać ciasnych podkoszulek i bielizny uciskającej okolice, gdzie przymocowane są elektrody. Ucisk może powodować odklejanie się plastrów lub podrażnienia skóry.
Kołdra i pościel
Ciężka kołdra może uciskać rejestrator i kable. Lepiej sprawdzi się lekka kołdra lub koc, który nie obciąża klatki piersiowej. Jeśli jest chłodno, można założyć cieplejszą piżamę zamiast dokładać warstw pościeli.
Pościel powinna być gładka – flanelowe lub frotte prześcieradła mogą zahaczać o kable. Jedwabna pościel jest za śliska – rejestrator się po niej ślizga i może spaść z łóżka, szarpiąc elektrody.
Co zrobić, gdy elektroda się odklejła w nocy
Nie ma powodu do paniki. Jedno oderwanie elektrody zazwyczaj nie dyskwalifikuje całego badania, zwłaszcza jeśli nastąpiło w nocy i szybko zostało naprawione. Rejestrator zapisuje momenty utraty sygnału, więc lekarz wie, że przez kilka minut dane mogły być niepełne.
Jeśli elektroda odkleił się w środku nocy, można spróbować ją ponownie przykleić. Skóra powinna być sucha – warto ją delikatnie osuszyć ręcznikiem lub chusteczką. Elektroda przykleja się na to samo miejsce, lekko się ją dociska i przytrzymuje przez kilkanaście sekund. Jeśli plaster już nie trzyma, można użyć dodatkowego plastra medycznego (przylepca), by ją zabezpieczyć.
Gdy elektroda odpada wielokrotnie, warto rano skontaktować się z placówką, która wydała holtera. Czasem można przyjść na wymianę elektrody bez konieczności przerywania badania.
Zaśnięcie ze świadomością monitorowania
Część pacjentów ma problem z zaśnięciem nie z powodu fizycznego dyskomfortu, ale przez świadomość, że serce jest monitorowane. Pojawia się lęk, że urządzenie wykryje coś niepokojącego, albo paradoksalnie – że sen będzie zbyt spokojny i badanie nie pokaże problemów, które występują na co dzień.
Warto przypomnieć sobie, że holter rejestruje, ale nie ocenia na bieżąco. Urządzenie nie wyemituje alarmu, jeśli coś będzie nie tak. Analiza zapisu następuje dopiero po zdjęciu urządzenia, więc nie ma sensu nasłuchiwać własnego pulsu czy próbować „wyczuć” arytmię.
Jeśli trudno się wyciszyć, można zastosować standardowe techniki ułatwiające zasypianie:
- Oddychanie przeponowe – spokojne, głębokie wdechy i powolne wydechy
- Relaksacja mięśni – napinanie i rozluźnianie kolejnych partii ciała
- Wyobrażanie spokojnego miejsca – plaży, lasu, łąki
- Unikanie scrollowania telefonu przed snem
Higiena i pocenie się w nocy
Pot to główny wróg elektrod. Nawet niewielkie pocenie osłabia przyczepność plastrów, a przy intensywniejszym wydzielaniu elektrody mogą odpaść całkowicie. Jeśli wiadomo, że noc będzie ciepła lub że organizm ma tendencję do nocnych potów, warto obniżyć temperaturę w sypialni do 18-20°C.
Przed snem nie należy stosować kremów ani balsamów na klatkę piersiową – nawet niewielka warstwa kosmetyku tworzy barierę między skórą a elektrodą. Jeśli skóra jest sucha i swędzi (co zdarza się po ogoleniu miejsca pod elektrody), można użyć kremu, ale kilka godzin przed założeniem holtera, nie tuż przed snem z już podłączonym urządzeniem.
Wentylator skierowany na ciało może pomóc, ale nie powinien wiać bezpośrednio na elektrody – strumień powietrza może je osłabić lub wysuszyć nadmiernie.
Praktyczne sztuczki od pacjentów
Osoby, które przeszły badanie holterem, wypracowały własne sposoby na komfortowy sen. Niektóre z nich są zaskakująco skuteczne.
Poduszka jako „partner” – przytulenie poduszki sprawia, że rejestrator ma oparcie i nie wisi swobodnie na kablach. Dodatkowo ogranicza to ruchy podczas snu.
Skarpeta jako etui – rejestrator można włożyć do czystej, miękkiej skarpety, która chroni go przed bezpośrednim kontaktem ze skórą (jeśli urządzenie uwiera) i przed spadnięciem z łóżka.
Taśma klejąca na kable – delikatne przypięcie kabli do skóry lub piżamy plastrem medycznym w jednym punkcie między elektrodami a rejestratorem stabilizuje całość i zmniejsza szarpanie.
Część pacjentów ustawia sobie alarm w środku nocy, by sprawdzić, czy elektrody trzymają się dobrze. To zazwyczaj niepotrzebne – jeśli coś się odkleją, rejestrator dalej zapisuje dane z pozostałych elektrod, a przerywanie snu pogarsza komfort badania.
Kiedy badanie wymaga powtórzenia
Nie każda noc z holterem kończy się sukcesem. Jeśli elektrody odklejały się wielokrotnie, a zapis jest zbyt fragmentaryczny, lekarz może zlecić ponowne badanie. Najczęstszą przyczyną niepowodzenia jest nadmierne pocenie się, na drugim miejscu – przypadkowe zerwanie elektrod przez gwałtowne ruchy.
Jeśli wiadomo, że pierwsza próba się nie powiodła, przed drugą warto:
- Dokładniej oczyścić skórę przed założeniem elektrod (używając preparatu zaleconego przez personel)
- Ogolić włoski w miejscach mocowania – nawet krótkie włosy osłabiają przyczepność
- Zaplanować badanie na chłodniejszą porę roku lub obniżyć temperaturę w domu
- Ograniczyć aktywność fizyczną w dniu badania, by mniej się pocić
Warto też szczerze powiedzieć personelowi o problemach z pierwszego badania – czasem można dostać elektrody z mocniejszym klejem lub dodatkowe plastry zabezpieczające.
